Przepisy kulinarne

Odrobinę Azji - Ramen

  • Porcja rosołowa z kaczki - 1 sztuka/opakowanie
  • Pierś z kaczki - 1 sztuka
  • Cebula - 1 sztuka
  • Marchew - 1 sztuka
  • Pietruszka - 1 sztuka
  • Seler - 1 sztuka
  • Grzyby mun lub pieczarki - według uznania
  • Olej kokosowy - 1 łyżka
  • Masło klarowane - 1 łyżka
  • Czosnek - 2 ząbki
  • Szczypiorek - według uznania
  • Mleko kokosowe - 2 łyżki
  • Sos sojowy - 3 łyżki
  • Czarny sezam - 1 łyżka
  • Anyż - 1 gwiazdka lub wg uznania
  • Goździki - 5 sztuk lub wg uznania
  • Limonka - 0,5 sztuki
  • Miód - 1 łyżeczka lub wg uznania
  • Imbir - 1 łyżeczka lub wg uznania
  • Makaron - Na jedną osobę ok 1/4 opakowania

Co prawda nie ma srogiej zimy za oknem, ale i tak warto rozgrzać się nieco w długie zimowe wieczory :) Idealny do tego jest japoński rosół ramen, który oryginalnie przywędrował tam z Chin i od tradycyjnych japońskich zup różni się obecnością mięsa - najczęściej jest to wieprzowina lub kurczak. Ja dzisiaj proponuję wersję z kaczką, w wersji low carb (niskowęglowodanowej), zamiast tradycyjnego pszennego makaronu użyłam ryżowego.

Samo przygotowanie jest niestety czasochłonne, ze względu na długi czas gotowania bulionu. Za to niezbyt pracochłonne, bo bulion gotuje się sam ;)

Zaczęłam od przygotowania rzeczonego bulionu właśnie. Porcję rosołową (w moim przypadku był to korpus) opłukałam w zimnej wodzie i włożyłam do garnka, dodałam włoszczyznę i zalałam wodą. Gotowałam tak jak rosół - na bardzo wolnym ogniu, żeby nie dopuścić do zagotowania. 

Pierś obsmażyłam z dwóch stron, zaczynając od skóry. Co ważne - warto ją naciąć, ale uważając żeby nie dokroić się do mięsa, jest też sama w sobie tłusta - nie dodawałam więc już żadnego innego tłuszczu (naprawdę sporo się wytopi). I teraz cebula - warto po opaleniu przez chwilę potrzymać ją w tłuszczu z kaczki, żeby była smaczniejsza a potem do rosołu :). Do rosołu idą również (w dowolnej kolejności: anyż, goździki, miód, sos sojowy, sok z limonki, miód i imbir.

Wracając do piersi - zalałam marynatą z sosu sojowego i oleju kokosowego, włożyłam do brytfanki razem z nieobranym czosnkiem. Piekłam ok 30 minut. Dalej można postąpić dwojako - pokroić w plastry i dodać do bulionu lub odłożyć do odpoczęcia i zalać rosołem dopiero na talerzu.

Rosołek sobie pyka (może pykać godzinę, dwie albo i 36 - bo tak też można robić, ale ja nie mam tyle cierpliwości). 

Pieczarki lub grzybki mun obsmażyłam delikatnie na maśle, wycisnęłam upieczony czosnek z kaczki. Makaron zalałam wrzątkiem.

Wszystkie składniki ułożyłam na talerzu, razem z pokrojoną w talarki gotowaną marchewką i świeżym szczypiorkiem. Można dodać papryczkę chili (jeżeli lubimy ostre smaki) lub marynowane (np. w miodzie i musztardzie), podsmażone tofu. Całość zalałam bulionem.

Analizując wszystkie kroki, ramen jest w sumie i czaso-, i pracochłonny. Ale muszę przyznać, że warto bo jest wyborny :) a bulion można zamrozić i na szybko zalać nim na przykład wołowinę, wieprzowinę, rybę czy chociażby jajko. Polecam i zachęcam :)


You currently have JavaScript disabled. This site requires JavaScript to be enabled. Some functions of the site may not be usable or the site may not look correct until you enable JavaScript. You can enable JavaScript by following this tutorial. Once JavaScript is enabled, this message will be removed.