Blog

lis 05

Co ma wspólnego rozciąganie z pietruszką?

Dzień dobry :) Postanowiłam, że na blogu nie będę się ograniczała do rzeczy przyjemnych ale pisała też o tym, czego nie lubię. I od tego właśnie zacznę. Nie lubię paru rzeczy, a wśród nich stanowczo przodują: pietruszka (świetne źródło witaminy C), koperek (źródło bólu), kolendra (źródło rozpaczy) i rozciąganie (źródło bólu i rozpaczy). Za rozciąganiem nie przepadam z kilku powodów:

  • jest nudne,
  • nie rosną od niego mięśnie (nieprawda),
  • jest bolesne (ale to już akurat moja wina).

Wiem też, że sporo osób (zwłaszcza trenujących siłowo) mi w tym momencie przyklaśnie. Czy to jedyne i słuszne podejście? Na pewno ani jedyne, ani słuszne.

Rozciągać się trzeba i koniec. Mimo, że jest nudne, bolesne i mięśnie nie rosną, to przynosi wiele innych korzyści.

  • Rozciąganie raz w tygodniu zapobiega przykurczom i kontuzjom. A jedno i drugie jest bardzo bolesne.
  • Rozciąganie częściej niż raz w tygodniu zwiększa zakres ruchu i ruchomość stawów. Czasem wydaje się nam, że tak bardzo urośliśmy, że już nie możemy się podrapać po plecach i jest to powód do dumy i radości. Nie jest. Najpewniej nierozciągnięte mięśnie i poprzykurczane stawy nie są w stanie wykonać dobrze swojej pracy.
  • Rozciąganie jest bardzo ważne, kiedy kontuzja już się pojawi. Jest częścią rehabilitacji i pomaga uśmierzyć ból.
  • Rozciąganie poprawia jakość treningu, tak siłowego jak i cardio.
  • Wieczorne rozciąganie, kiedy już się do tego zmusimy, rewelacyjnie wycisza i uspokaja, poprawiając jakość snu.

A co z tymi mięśniami? Rozciąganie wspomaga hipertrofię mięśniową dzięki uelastycznianiu powięzi mięśniowych.

Ostatnio coraz częściej mówi się o tym, żeby nie rozciągać się bezpośrednio po treningu (zwłaszcza siłowym), bo w ten sposób tylko pogłębia się mikrourazy i spowalnia regenerację mięśni. Lepiej stretching wykonać w dniu restu, jako trening regeneracyjny. Też raczej polecam tę formę. Faktem jednak jest, że łatwiej zmusić się do 10 minut pracy nad rozciąganiem zaraz po wysiłku niż poświęcić na to godzinę w wolnym dniu - przynajmniej jeżeli za tym nie przepadamy.

Co zatem należy zrobić? Pokochać (albo przynajmniej zacząć tolerować) rozciąganie tak jak pietruszkę, która jest źródłem witaminy C.

You currently have JavaScript disabled. This site requires JavaScript to be enabled. Some functions of the site may not be usable or the site may not look correct until you enable JavaScript. You can enable JavaScript by following this tutorial. Once JavaScript is enabled, this message will be removed.